The Crimson Empire / Karmazynowe Imperium

Ostatni gwardzista Imperatora. Wspomnienie komiksu „Karmazynowe Imperium”

Kir Kanos należy do najbardziej wyrazistych (anty)bohaterów ze starego Rozszerzonego Wszechświata Gwiezdnych Wojen. Były członek elitarnej Gwardii Imperialnej (ang. Emperor’s Royal Guard) to z jednej strony człowiek obdarzony godną podziwu wiernością i honorem, a z drugiej spętany destrukcyjną żądzą zemsty. Równocześnie stanowi on dowód tego, że w odległej Galaktyce nie zawsze przebiegał prosty podział między dobrem i złem. Wznowienie trylogii Karmazynowego Imperium przez Egmont jest dobrą okazją, aby przypomnieć doskonałą serię Dark Horse Comics.

Od Powrotu Jedi do Karmazynowego Imperium

Odziani w szkarłatne tuniki gwardziści po raz pierwszy pojawili się w ostatniej części Starej Trylogii, czyli Powrocie Jedi z 1983 roku. Sześciu członków Czerwonej Gwardii towarzyszyło Imperatorowi Palpatine podczas wizytacji Drugiej Gwiazdy Śmierci. Projekt charakterystycznych strojów wyszedł spod ręki Nilo Rodisa-Jamero, który pierwotnie stworzył szkice koncepcyjne nawiązujące do wyglądu samurajów oraz rzymskich legionistów. Zostały one później wykorzystane jako inspiracja dla Strażników Imperialnych w komiksie Mroczne Imperium (1991 – 1992).

Powrót Jedi
Gwardia Imperialna w Powrocie Jedi (1983)

Mimo wydawania kolejnych publikacji rozszerzających wszechświat oraz lore Gwiezdnych Wojen, informacje o gwardzistach Imperatora przez wiele lat pozostawały szczątkowe. Ten stan rzeczy miał ulec zmianie dopiero za sprawą Dark Horse Comics, który na początku lat 90-tych zastąpił Marvela w roli głównego wydawcy komiksów Star Wars.

Wspomniane wyżej Mroczne imperium stanowiło pierwszą gwiezdnowojenną serię od Dark Horse. Akcję osadzono sześć lat po wydarzeniach z Powrotu Jedi. Czytelnik był świadkiem powrotu Imperatora Palpatine, który – jak się okazało – nie został unicestwiony, ale zdołał odrodzić się w sklonowanym ciele. Cykl doczekał się dwunastu zeszytów oraz epilogu Kres Imperium (1995).

Leia_sentinels
Strażnicy Imperialni w komiksie Mroczne Imperium. Projekty strojów bazowały na wstępnych, niewykorzystanych szkicach gwardzistów Imperatora, które powstały podczas prac nad Powrotem Jedi.

Dwa lata później, w grudniu 1997 roku, Dark Horse – który miał już wtedy na koncie m.in. komiksowe adaptacje kultowych Cieni Imperium Steve’a Perry’ego oraz Trylogii Thrawna Timothy’ego Zahna – zainicjował serię Karmazynowe Imperium. Za scenariusz odpowiadali Mike Richardson, założyciel wydawnictwa, oraz Randy Stradley. Nowy cykl rozgrywał się bezpośrednio po wydarzeniach z Kresu Imperium, na tle pogrążonych w nieładzie pozostałości Imperium, które kolejny raz utraciło swojego władcę.

Nadszedł czas zamieszania i chaosu. Zbuntowany Skywalker i jego sojusznicy zniszczyli ostatniego z klonów Imperatora Palpatine’a. Każdy może sięgnąć po władzę nad Imperium. By utrzymać porządek, sformowano tymczasową Radę, sprawującą rządy. Jednak Rada jest podzielona – rozrywają ją sprzeczne ambicje jej członków. W dążeniu do swych celów nie wahają się użyć intryg, oszustw i zdrady.

Tylko jeden człowiek, Carnor Jax, jest w stanie kontrolować Radę. Zna mroczne tajemnice jej członków, które mogą ich pogrążyć i jeszcze bardziej osłabić Imperium. Jax używa tej wiedzy, by zdobywać sobie coraz silniejszą pozycję. [1]

Wierność nigdy nie umiera

Poznajcie Kira Kanosa: dawniej odzianego w szkarłatną zbroję lojalnego gwardzistę Imperatora, dziś wyrzutka, ukrywającego się na zapomnianych planetach. Wyszkolony w duchu absolutnej wierności wobec Palpatine’a, nie porzucił zobowiązań nawet po śmierci swojego władcy. Kiedy Czerwona Gwardia została zniszczona na skutek zdrady, Kanos – jedyny ocalały z pogromu – poprzysiągł zemstę. Nie spocznie, dopóki nie wyeliminuje wrogów Imperatora: uzurpującej władzę Rady oraz Carnora Jaxa, którego machinacje bezpośrednio przyczyniły się do klęski odrodzonego lorda Sithów.

Nawet osamotniony, Kanos budzi lęk w sercach uzurpatorów, wyrywających między sobą resztki upadającego Imperium. Jego wyszkolenie czyni go groźniejszym od niejednego użytkownika Mocy. Tymczasem były gwardzista nie zawaha się połączyć sił nawet z żołnierzami Nowej Republiki (następczyni Sojuszu Rebeliantów). Sojuszników traktuje jednak instrumentalnie, a wszystkie działania są tylko środkiem do ostatecznego celu – wendety na zdrajcach. Motywuje go wyłącznie zemsta, bowiem tylko w ten sposób może dopełnić wierności wobec nieżyjącego władcy.

karmazynowe imperium
Kir Kanos uczestniczy w bitwie pomiędzy Nową Republiką i Imperium. Fragment pierwszego tomu Karmazynowego Imperium

Pierwsza część Karmazynowego Imperium do dzisiaj cieszy się zasłużoną sławą jednego z najlepszych komiksów Star Wars. Nietrudno domyślić się, że główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest bezbłędnie wykreowana postać Kira Kanosa. Za jego sprawą poznajemy drugą stronę galaktycznego konfliktu, po której, jak się okazuje, nie służyli wyłącznie zbrodniarze i karierowicze, ale również ludzie honoru.

Sylwetka Kanosa, będącego klasycznym antybohaterem, jest w oczywisty sposób niejednoznaczna i z miejsca prowadzi nas do konfliktu – powinniśmy mu kibicować, czy też potępiać? Honor gwardzisty związany jest przecież z największym złoczyńcą Starej Trylogii. W oczach Luke’a, Hana czy Lei byłby on śmiertelnym wrogiem, tak samo groźnym jak Vader, Tarkin lub Thrawn. Z drugiej strony absolutne oddanie sprawie oraz wierność, która nie pozostawia miejsca na własne ambicje (w przeciwieństwie do wielu żądnych władzy imperialnych), może budzić uznanie i sympatię.

karmazynowe imperium
Nigdy nikogo nie zdradziłem to słowa, która nabierają szczególnego znaczenia w ustach Kira Kanosa. Fragment pierwszego tomu Karmazynowego Imperium 

Kanos w dość oczywisty sposób padł ofiarą intensywnej propagandy, nie zyskując możliwości poznania alternatywy. Tym samym idealizm oraz honor obróciły się przeciwko gwardziście, kiedy stał się narzędziem w rękach Imperatora. Po śmierci władcy czynią one Kanosa bohaterem tragicznym, więźniem spętanym więzami przeszłości. Obserwowanie drogi, która prowadzi do stopniowego wyzwolenia spod ich władzy, jest jednym z najbardziej interesujących aspektów serii.

Oprócz charyzmatycznego protagonisty oraz dynamicznie poprowadzonej, wciągającej akcji, pierwsza część Karmazynowego Imperium przynosi odpowiedzi na pytania o sekrety Gwardii Imperialnej. Za sprawą wspomnień głównego bohatera obserwujemy niezwykle rygorystyczne szkolenie kandydatów na gwardzistów, rekrutowanych spośród najlepszych szturmowców Imperium. Chociaż w szeregach armii stanowili elitę, wciąż musieli dowieść nadzwyczajnych umiejętności oraz wierności – nie tylko w odniesieniu do zdolności bojowych.

Karmazynowe Imperium
Kandydaci do Gwardii Imperialnej podczas wizytacji Imperatora Palpatine. Fragment pierwszego tomu Karmazynowego Imperium

Retrospekcje z treningu na pustynnej planecie Yinchorr oraz inicjacji nowych członków Gwardii należą do najbardziej zapadających w pamięć fragmentów komiksu. Dowiadujemy się, jak wielką ofiarę ponieść musiał każdy gwardzista, aby dostąpić zaszczytu służby u boku władcy Galaktyki. Poznajemy również łączące ich więzy braterstwa, imperialne esprit de corps, zwiększające wymiar złożonej przez Kanosa przysięgi zemsty.

Ciągle podlegam Imperatorowi

Ostatni, szósty zeszyt Karmazynowego Imperium ukazał się w maju 1998 roku. Na szczęście fani nie musieli długo czekać na kontynuację losów Kira Kanosa. Już w listopadzie pojawił się sequel Karmazynowe Imperium 2: Rada we krwi, wydawany nakładem DHC przez kolejne pół roku.

Jak sugeruje tytuł, mamy tutaj do czynienia z dalszą częścią wendety na imperialnych uzurpatorach. Poznajemy członków rzeczonej Rady, którzy, pozbawieni silnego przywództwa i wewnętrznie skłóceni, bezskutecznie usiłują wydobyć Imperium z kryzysu. Zyskują na tym inni gracze: przestępcze podziemie Huttów, syndykat Czarnego Słońca, wyłamujący się z Imperium baron D’Asta oraz odnosząca kolejne zwycięstwa Nowa Republika. Interesującym elementem dołożonym do tej układanki jest postać Noma Anoriego, przedstawiciela rasy Yuuzhan Vong – głównych antagonistów zainicjowanego 1999 roku cyklu książek Nowa Era Jedi.

Niestety, ceną za wielowątkowość Rady we krwi jest umniejszenie roli samego Kira Kanosa. Wątek gwardzisty do pewnego stopnia gubi się w gąszczu polityczno-mafijnych intryg, a ciężar jego przeszłości nie pełni już tak istotnej funkcji, jak w pierwszej części. Częściowo wynagradzają to fragmenty, w których obserwujemy ewolucję tej postaci. Kanos powoli zaczyna wątpić w słuszność swojego wcześniejszego postępowania, a zemsta w jego wykonaniu nie ma już wymiaru absolutnego i bezkompromisowego. Nie znaczy to jednak, że odrzuca złożoną przysięgę. Ciągle podlegam Imperatorowi, mówi, wciąż okrywając ciało szkarłatną tuniką Gwardii.

Untitled 10
Mirith Sinn, bojownicza Nowej Republiki, którą łączył romans z Kirem Kanosem. Fragment komiksu Karmazynowe Imperium 2: Rada we krwi

Nie mogę już dłużej być tym samym człowiekiem

Zgodnie z pierwotnym zamysłem Mike’a Richardsona, cała seria Karmazynowego Imperium miała stanowić opowieść o wendecie w trzech aktach. Oprócz zemsty na uzurpatorach z Rady Imperium, Kanos miał dążyć również do wymierzenia sprawiedliwości na Luke’u Skywalkerze. Na pomysł konfrontacji ostatniego Jedi z ostatnim gwardzistą wpadł Randy Stradley jeszcze w czasach współpracy z Marvelem, nie dano mu wówczas możliwości realizacji tego konceptu.

Richardson i Stradley zamierzali wrócić do spotkania Kanosa i Skywalkera w trzeciej części, zaplanowanej na 2001, a później 2002 rok. Pomysł został jednak odłożony na półkę, gdzie przeleżał kolejnych kilka lat. Ostatecznie na finał losów byłego gwardzisty trzeba było zaczekać ponad dekadę. Trzecia część, nosząca podtytuł Empire Lost (brak oficjalnego polskiego tłumaczenia), ukazywała się na przełomie 2011 i 2012 roku, a zatem dwanaście lat po wydaniu ostatniego zeszytu Rady we krwi.

Chociaż w Empire Lost faktycznie pojawia się Luke, jak również dwie pozostałe persony świętej trójcy Star Wars, Richardson i Stradley ostatecznie zrezygnowali z koncepcji konfrontacji. Kir Kanos spotyka co prawda syna Anakina Skywalkera, ale nie jest już dręczony pragnieniem zemsty. O ile wcześniej ostatni Jedi i ostatni gwardzista mogli być śmiertelnymi wrogami, teraz łączy ich większe zagrożenie: Ennix Devian, niegdyś imperialny asasyn, obecnie snujący plany odbudowania prawdziwego Imperium Galaktycznego. Próbuje on zwerbować Kanosa do swojej sprawy, ale weteran Gwardii zamierza na zawsze uwolnić się od demonów przeszłości.

karmazynowe imperium
Kir Kanos i Ennix Devian, lider frakcji odrodzonego Imperium w Empire Lost

Tym sposobem Empire Lost stanowi konkluzję wewnętrznej drogi Kanosa: od fanatycznego wyznawcy Palpatine’a, motywowanego wyłącznie poprzez zemstę na jego wrogach, do kogoś, kto niemal bezinteresownie pomaga zagrożonej Nowej Republice. Takie rozwiązanie rozczarowało wielu fanów, liczących na ostateczną konfrontację ze Skywalkerem. Trzeba jednak przyznać, że przemiana, zapoczątkowana już w drugiej części, została uzasadniona doświadczeniami bohatera oraz jest satysfakcjonującym rozwiązaniem wątku wendety. Kir Kanos ostatecznie rozumie, że nie warto trwać w utraconej przeszłości – której widmo reprezentuje Devian – ale należy pójść dalej, ku nowemu życiu.

Jeżeli chodzi o moją przysięgę… Powiedzmy po prostu, że została złożona bardzo dawno temu (…) wyszkolono mnie tak, abym myślał w określony sposób… Ale… Nauczyłem się nowych rzeczy. Zobaczyłem nowe rzeczy. Widziałem, co ślepe oddanie może uczynić z człowiekiem – z całą grupą ludzi. Nie chcę już być – nie mogę już dłużej być tamtym człowiekiem. Imperator, któremu służyłem, Imperium, dla którego walczyłem, nigdy nie mogą zostać odzyskane. [2]

Untitled 16
Kir Kanos w areszcie na Coruscant, stolicy Nowej Republiki. Fragment Empire Lost

Czy Kir Kanos kiedykolwiek powróci? Na końcu szóstego zeszytu Empire Lost znajdziemy wypowiedź Randy’ego Stradleya, który nie wykluczał kontynuacji, ale również niczego nie obiecywał. O ile jednak jeszcze w 2012 roku mogliśmy żywić nadzieję, wydaje się, że wkrótce potem ostatecznie przekreśliły ją zmiany w kanonie Gwiezdnych Wojen.

W 2014 roku Disney, aby zrobić miejsce dla Przebudzenia Mocy, nadał dotychczasowemu Rozszerzonemu Wszechświatowi kategorię tzw. Legend. Oznacza to, że Karmazynowe Imperium oraz postać Kira Kanosa nie są już częścią głównego kanonu. Co więcej, prawa do produkcji komiksów powróciły do Marvela – innej części disneyowskiej rodziny. Nietrudno odgadnąć, że od tej pory wszystkie oficjalne komiksowe wydawnictwa rozwijać będą wyłącznie nowy kanon.

Untitled 9
Kir Kanos podczas pojedynku ze swoim arcywrogiem, Carnorem Jaxem. Fragment pierwszego tomu Karmazynowego Imperium

Pełnoprawna kontynuacja Karmazynowego Imperium jest zatem czymś, co obecnie nie ma prawa zaistnieć. Z drugiej Disney często zapożycza elementy Legend na potrzeby nowych produkcji. Tym samym popularność Kira Kanosa daje ulotną nadzieję, że podzieli los Wielkiego Admirała Thrawna, którego możemy obecnie oglądać w Rebeliantach. Być może  restart losów tej postaci ostatecznie okazałby się rozwiązaniem lepszym od sequela komiksów DHC, które w mojej opinii posiadają historię kompletną, nie wymagającą już żadnego uzupełnienia.

Tymczasem pozytywnym aspektem wykasowania starego kanonu pozostają wznowienia Legend, również na polskim rynku wydawniczym. W lipcu ubiegłego roku Egmont wydał wznowienie pierwszej części Karmazynowego Imperium, natomiast w styczniu na póki sklepów trafiła Rada we krwi. W planach jest cała trylogia, prawdopodobnie więc już niedługo będziemy mogli cieszyć się pierwszym polskim wydaniem Empire Lost. Dla tych, którzy wcześniej nie mieli okazji poznać losów ostatniego członka Imperialnej Gwardii, jest to dobra okazja do nadrobienia zaległości o jedną z najlepszych serii komiksów Star Wars.

karmazynowe imperium

Przypisy:

[1] Star Wars – Karmazynowe Imperium, przeł. Maciej Drewnowski, Warszawa 2002
[2] Star Wars: Crimson Empire III – Empire Lost #4, February 2012, Milwaukie 2012

Pozostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s